nasz region
1/2014
55
Wywiad
W jakie obszary gospodarki powinniśmy inwestować, by uczy-
nić z Polski kraj bardziej innowacyjny?
Obecnie wiele się mówi o grafenie i rewolucji, jaką ze sobą niesie
dla wielu dziedzin techniki. Polscy naukowcy uzyskali powszechnie
cenione wyniki, jeśli chodzi o jego zastosowania jako materiału wie-
lofunkcyjnego. Potrafimy już np. dodawać go do wielu tworzyw, zna-
komicie zmieniając ich właściwości.
Duży potencjał upatruję także w in-
formatyce oraz matematyce apli-
kacyjnej, która może mieć zasto-
sowanie w wirtualizacji produkcji,
gdzie wytwarzane prototypy, zanim
trafią do masowej produkcji, będą
testowane w świecie wirtualnym.
W mojej ocenie to może zdomi-
nować funkcjonowanie przemysłu
przyszłości. Można by wymieniać
jeszcze wiele innych przykładów
osiągnięć polskich naukowców, które dobrze rokują, jeśli chodzi
o przyszłe sukcesy rynkowe, ale to temat na osobną rozmowę.
Tworzenie i wprowadzanie innowacji na rynek to działalność
obarczona olbrzymim ryzykiem. Co by Pan radził podmiotom,
które dopiero wchodzą na rynek ze swoim nowatorskim pro-
duktem czy usługą?
Polskie startupy radzą sobie coraz lepiej i coraz częściej odnoszą
sukcesy światowe. Innowacyjność opiera się w dużej mierze na ry-
walizacji, jednak dla uzyskania trwałej przewagi konieczne jest ciągłe
inwestowanie w B+R. Tylko to pozwala odnieść długofalowy sukces
na globalnym rynku, niezależnie od branży. Zachęcam takie firmy do
korzystania z naszych programów, zwłaszcza z rodziny BRIdge, dzię-
ki którym mogą zdobyć nie tylko niezbędne know-how i doświadcze-
nia, ale także skorzystać z sieci kontaktów i wsparcia finansowego.
Innowacje rodzą się na styku nauki i biznesu. Czy w Polsce ta
wspólna przestrzeń jest wystarczająca, by zapewnić transfer
innowacyjnych technologii i komercjalizację wyników badań?
O innowacji możemy mówić tylko wtedy, gdy jest wdrożona. Dla-
tego tak ważne są nie tylko instytucjonalne, ale i osobiste kontakty
naukowców i przedsiębiorców. NCBR stwarza ku temu odpowied-
nią przestrzeń, a nasza oferta programowa i mechanizmy wsparcia
służą zacieśnianiu współpracy. Premiujemy wnioski składane przez
naukowców wspólnie z przedsiębiorcami oraz z dużym wkładem
własnym przedsiębiorcy. To przynosi efekty. Jeszcze w 2011 r. umów
zawieranych z konsorcjami z udziałem przedsiębiorców było niewiele
ponad 20. Natomiast na koniec 2013 r. mieliśmy ich już blisko 700.
Przykładem owocnej współpracy nauki z przemysłem są przedsię-
wzięcia realizowane w ramach programów sektorowych, które stano-
wią bezpośrednią odpowiedź na zapotrzebowanie przedsiębiorców
określonych branż polskiej gospodarki. Dzięki współpracy z Polską
Platformą Technologiczną Lotnictwa oraz z Polską Platformą Inno-
wacyjnej Medycyny realizujemy już
dwa takie programy – jeden skie-
rowany do przemysłu lotniczego
(
INNOLOT), a drugi do branży
medycznej (INNOMED). Podpisali-
śmy także umowę z KGHM Polska
Miedź SA, w ramach której wspól-
nie finansujemy – przeznaczając na
ten cel po 100 mln zł – innowacyjne
badania w przemyśle metali nie-
żelaznych. W ramach programów
BRIdge zaangażowaliśmy w finan-
sowanie B+R fundusze inwestycyjne. To wszystko zbliża nas do
modelu współpracy, jaki funkcjonuje obecnie w najbardziej innowa-
cyjnych państwach.
W pełni innowacyjna, oparta na wiedzy gospodarka to w Polsce
ciągle jeszcze przyszłość. Pytanie: jak odległa? Czy za 10-15
lat nadal polskim hitem eksportowym będą jabłka?
Jestem przekonany, że Polska ma potencjał, by stać się istotnym
graczem na rynku zaawansowanych technologii w perspektywie
obecnej dekady. Mamy świetne zespoły badawcze, a od niedawna
także rozbudowaną, nowoczesną infrastrukturę, sfinansowaną w du-
żej mierze ze środków unijnych. Rośnie także poziom zaawansowa-
nia technologicznego naszych producentów. Wspomniany już raport
Oxford Economics prognozuje dalszy wzrost pozycji Polski w rankin-
gu największych producentów „high-tech”. Za 15 lat Polska – dzięki
stale rosnącemu eksportowi – ma szansę wyprzedzić wiele państw
naszego kontynentu. Jeżeli tylko odpowiednio wykorzystamy poten-
cjał naszych zespołów badawczych, mamy szansę dyktować tempo
rozwoju technologicznego w wielu obszarach, szczególnie przemy-
słów przyszłości. Rolą państwa powinno być przy tym wspieranie
innowacji i ich komercjalizacji, w połączeniu z tzw. inteligentnymi spe-
cjalizacjami, których określenia oczekuje także Komisja Europejska.
Rozmawiał
Waldemar Wierżyński
Firmy coraz częściej inwestują
w badania i rozwój, rozumiejąc,
że nie mogą już dłużej budować
swojej pozycji, jedynie kupując
gotowe technologie
Fot. istockphoto.com / hansslegers