13
nasz region
13
1/2014
BADANIA I ROZWÓJ
wsparcia z unijnych funduszy na poziomie
krajowym.
Istotną rolę w procesie zbliżania nauki
i biznesu odgrywa przygotowanie kadr. Od-
powiednie działania zaplanowano w ramach
krajowego Programu Operacyjnego Wiedza
Edukacja Rozwój (POWER). Wesprze on
m.in. dydaktyczną działalność szkół wyż-
szych i dostosowanie ich oferty do
potrzeb gospodarki i rynku pracy.
Wolność badacza
Program Inteligentny Rozwój ma
wspierać to, z czym polska gospo-
darka ma obecnie spory kłopot,
czyli oryginalne rozwiązania, które
mają szansę podbić nie tylko re-
gionalny czy krajowy, ale przede
wszystkim globalny rynek. Oczy-
wiście innowacyjną technologię
zawsze można kupić, ale to podej-
ście krótkowzroczne. – Polska go-
spodarka zaczyna wchodzić w fazę, w któ-
rej proste innowacje, pochodzące na ogół
z zagranicy, przestają wystarczać. Dlatego
też konieczne jest zwrócenie się w kierunku
nauki – zauważa prof. Andrzej Jajszczyk, dy-
rektor Narodowego Centrum Nauki. Wtórne
rozwiązania, importowane z Zachodu, to za
mało, żeby się rozwijać. Programy unijne czy
rosnące możliwości finansowania nauko-
wych projektów o potencjale komercyjnym
przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju
są ważnym i potrzebnym impulsem do two-
rzenia rodzimych przełomowych rozwiązań
na styku nauki i biznesu.
Jak jednak zauważa Andrzej Jajszczyk,
nie wolno zapominać także o swobodzie
w nauce, która nie powinna być sprowa-
dzana tylko do roli wykonawcy zleceń ryn-
kowych: – Naprawdę wielkie odkrycia rodzą
się z badań podstawowych, czyli takich,
których nie prowadzi się z myślą o natych-
miastowych zastosowaniach. Na przykład
wynalezienie radia poprzedziło powstanie
teorii pola elektromagnetycznego, rewolucję
w chirurgii oka spowodowało wynalezienie
lasera przez fizyków itd. – uważa Jajszczyk.
Historia nauki pokazuje, że paliwem rozwoju
są przede wszystkim badania podstawowe,
swobodne i nieukierunkowane. Dlatego wy-
siłki naszego państwa muszą polegać na fi-
nansowaniu całej nauki jako takiej, a nie tyl-
ko projektów obliczonych na konkretny efekt.
Trójkąt innowacji
Nauka-biznes musi być poszerzony
o trzeci element – państwo. To ono powinno
użyźnić ziemię, na której nauka zasieje, by
biznes (a szerzej – społeczeństwo) zebrał
owoce: w postaci wzrostu gospodarczego,
zwiększenia poziomu innowacyjności, po-
lepszenia się standardów życia, wskaźników
ekonomicznych itd. Administracja państwo-
wa na szczeblu centralnym i samorządowym
może być także łącznikiem, który oba te śro-
dowiska – nauki i biznesu – zbliży do siebie.
Zachętą może być, stosowany w wielu kra-
jach, mechanizm ulgi podatkowej dla przed-
siębiorców, którzy inwestują w badania i roz-
wój, opisanej w Programie Rozwoju
Przedsiębiorstw – zauważa Jacek
Guliński, podsekretarz stanu w Mi-
nisterstwie Nauki i Szkolnictwa Wyż-
szego. Niestety, takie rozwiązania
podatkowe, sprzyjające zawiązy-
waniu współpracy między sektorem
nauki a biznesu, to w Polsce wciąż
przyszłość. Jak przyznaje sam
Guliński, procedura nadmiernego
deficytu i napięty budżet państwa
uniemożliwiają uruchomienie tego
typu ulgi od zaraz.
Współpraca sektora nauki z biz-
nesem w Polsce nie jest tak zła, jak sądzą
pesymiści i nie jest tak dobra, jak uważają
optymiści. To wypadkowa wielu złożonych
czynników, nie sposób wymienić wszystkich.
Ale niektóre, opisane powyżej, mają zapew-
ne duże znaczenie dla zacieśnienia wza-
jemnych relacji i wdrażania innowacyjnych
rozwiązań z uczelni do przemysłu. Nowe
programy zapewnią szkołom wyższym i fir-
mom finansowanie działalności innowacyjnej
aż do 2020 r. To wystarczająco długo, by do
listy przełomowych polskich innowacji obok
grafenu dopisać kolejne.
Monika Wierżyńska
Fot. Przemysław Skrzydło
W nowej perspektywie
finansowej priorytetem jest
wsparcie sektora gospodarki
z nauką, a w konsekwencji
wzrost innowacyjności
i konkurencyjności tego sektora
Istotną rolę w procesie zbliżania nauki i biznesu odgrywa przygotowanie kadr