11
nasz region
11
1/2014
Dr Alicja Adamczak, prezes Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej:
Polscy wynalazcy i przedsiębiorcy posiadają podstawową świadomość, że w skład najcenniejszych
aktywów nowoczesnej firmy wchodzi wiele dóbr mających charakter własności intelektualnej. Jed-
nak nie wszyscy przedsiębiorcy, a także twórcy rozwiązań i projektanci, mają dostateczną wiedzę
na temat praktycznych możliwości ochrony wynalazków, wzorów, znaków towarowych oraz innych
przedmiotów własności przemysłowej. Wiedza ta jest niezbędna dla prawidłowego prowadzenia
przedsiębiorstwa oraz właściwej organizacji badań i prac projektowych. Uzyskanie prawa wyłącz-
nego zapewnia wyłączność na wykorzystanie wynalazku, wzoru czy znaku towarowego w sposób
zarobkowy lub zawodowy. Posiadanie prawa wyłącznego otwiera także możliwość zawierania
umów licencyjnych i czerpania korzyści poprzez sprzedaż tego prawa, ustanowienie zastawu czy
dzierżawy. Brak takiej ochrony może natomiast spowodować wymierne szkody. Trudniejsze i bar-
dziej kosztowne stają się działania prawne w stosunku do konkurentów, np. wprowadzających do
obrotu towary oznaczone identycznym lub podobnym znakiem towarowym. W efekcie może to
wpłynąć na zmniejszenie zysków właściciela praw oraz naruszyć jego renomę, szczególnie jeśli
produkty konkurencji są gorszej jakości.
WŁASNOŚĆ INTELEKTUALNA
i konkurencji. Następnym krokiem jest wy-
toczenie powództwa. Sprawy o naruszenie
dóbr niematerialnych rozpatruje się w trybie
postępowania cywilnego.
Nie tylko patent
Skuteczność ochrony własności intelek-
tualnej wynika jednak nie tylko z umiejętno-
ści załatwiania spraw w sądach, ale przede
wszystkim z trafnego doboru prawnej formy
zabezpieczenia. Własność intelek-
tualna zbyt często utożsamiana jest
z wynalazkiem i zabezpieczającym
go patentem. Tymczasem dobrem,
o ochronę którego przedsiębiorca
może zabiegać w Urzędzie Paten-
towym, są także wzory użytkowe
i przemysłowe, znaki towarowe
oraz oznaczenia geograficzne.
Dzięki tej różnorodności możliwe
jest dostosowanie formy i zakresu
ochrony do indywidualnych potrzeb oraz
preferencji podmiotu zgłaszającego. W ge-
neralnym ujęciu patenty i wzory użytkowe
służą ochronie rozwiązań technicznych,
wzory przemysłowe zabezpieczają dobra
o charakterze funkcjonalnym i estetycznym,
znaki towarowe i oznaczenia geograficzne
odnoszą się do aspektów związanych z re-
nomą, wizerunkiem i pochodzeniem produk-
tów.
W praktyce mamy problem bogactwa.
Który instrument wybrać? To pierwsze i naj-
ważniejsze pytanie, jakie powinien sobie za-
dać każdy przedsiębiorca planujący ochro-
nę własności intelektualnej. – Nie ma sensu
próbować chronić patentem oznaczenia
słowno-graficznego, ponieważ od tego jest
ochrona prawem ochronnym na znak to-
warowy. Podobnie, jeśli istotny jest dla nas
zaprojektowany nowy kształt przedmiotu,
to nie będziemy szukać ochrony za pomo-
cą oznaczenia geograficznego, lecz dążyć
powinniśmy do uzyskania prawa z rejestra-
cji wzoru przemysłowego – wyjaśnia Bartosz
Joźwiak. Poszczególne sposoby ochrony
dóbr własności intelektualnej można łączyć,
np. w jednym produkcie zastrzegamy za-
stosowane w nim rozwiązania techniczne
(
wzór użytkowy lub patent), wygląd (wzór
przemysłowy) i nazwę lub logo (znak towa-
rowy). Poza tym zakres ochrony własności
intelektualnej powinien być dostosowany do
charakteru i skali działania przedsiębiorstwa,
z uwzględnieniem jego specyfiki, a przede
wszystkim potrzeb biznesowych.
Ważna rzecz —
dobry rzecznik
Przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się na
ochronę własności intelektualnej, przyznają,
że procedura rejestracji i zastrzegania nie
należy do najprostszych. Im bardziej złożo-
ny przedmiot i szerszy zakres ochrony, tym
więcej wysiłku i wiedzy wymaga jej przepro-
wadzenie. Procedura obejmuje zarówno
kwestie formalnoprawne (według danych
Urzędu Patentowego RP, na tym etapie od-
pada około 10 proc. wniosków), jak i ocenę
merytoryczną (po której kolejne 30 proc.
jest odrzucane). W przypadku wynalazków
badania polegają m.in. na przeprowadze-
niu analizy kompletności zgłoszenia, zakre-
su ochrony, o jaką wnioskuje zgłaszający,
zdolności patentowej (szczegółowo określa
ją Ustawa prawo własności przemysłowej),
a także, czy wynalazek nie jest wyłączony
spod ochrony. Dla niektórych wynalazków
wystarczające okazują się krótkie, nawet jed-
nostronicowe opisy patentowe, w przypadku
innych – opisy liczą nawet kilka tysięcy stron,
np. w dziedzinie genetyki czy nanotechnolo-
gii. Nie ma reguły, zwłaszcza że to nie dłu-
gość opisu decyduje o przyznaniu
patentu, tylko oryginalność i sto-
pień innowacyjności zgłaszanego
rozwiązania.
W przebrnięciu przez procedurę
rejestracyjną pomagają rzecznicy
patentowi, którzy potrafią poruszać
się po zawiłościach prawa własno-
ści intelektualnej i znają procedury.
Doświadczeni przedsiębiorcy zwra-
cają jednak uwagę na jeszcze je-
den element. – Sednem jest dobranie takich
rzeczników, którzy rozumieją technologie
oraz rynek, na którym firma działa – mówi
Joanna Ossowska.
Współczesną gospodarkę można porów-
nać do pola bitwy – firmy walczą o kolejne
kontrakty, nowych klientów, wzrost zysków.
Prawne zabezpieczenie własności intelek-
tualnej staje się w tej batalii z jednej strony
przepustką” na niezdobyte dotąd rynki,
z drugiej – „tarczą”, która chroni niepowta-
rzalne zasoby przedsiębiorstwa, będące
źródłem przewagi konkurencyjnej. Kto nie
skorzysta z tej ochrony, niechybnie wróci do
domu na tarczy.
Waldemar Wierżyński
Pełna treść artykułu dostępna w wydaniu internetowym
na stronie
FOT. PAWEŁ PAWŁOWSKI / ŻELAZNA STUDIO
Własność intelektualna
zbyt często utożsamiana jest
jedynie z wynalazkiem
i zabezpieczającym go patentem